Menu

Bartoszka Dunczykiewicz

Pół żartem pół serio o kulturze i polityce.

Reedycja: cywilizacja bólu

dunczykiewicz

Witam, dzis po raz kolejny wklejam trochę z lenistwa wpis z poprzedniego bloga na temat tak zwanej cywilizacji śmierci o której sporo wypowiadają się środowiska religijne. Miłej lektury. ;) 

 

 Ile razy już słyszeliśmy o tak zwanej cywilizacji śmierci? Tym terminem Kościół katolicki oraz środowiska z nim związane wyrażają się na takie tematy jak aborcja, eutanazja, in vitro a nawet antykoncepcja. Sugerują oni że obecna cywilizacja zachodnia porzuciła idee tak zwanej cywilizacji życia i stała się hedenistyczna doprowadzając w ten sposób do upadku rodziny i płodności.
 Pomijając już sam fakt że to kłamstwo bo przykładowo w okresie PRL mimo że prawo aborcyjne było bardziej liberalne to jednak przyrost naturalny był wyższy to należy zwrócić uwagę na to jakie wartoci najwyraźniej przyświecają kościołowi i bedacych w ich zależności konserwatystom, mowa tu o tytułowej cywilizacji bolu.
 Zauważyć można że za każdym razem gdy wspominany jest temat eutanazji i skracaniu bólu to wspominany jest fakt że człowiek powinien cierpiec w imię Boga, ile razy leksrze o klauzuli sumienia zmuszali do porodów kobiety która albo musiały urodzić martwe dziecko albo musiały urodzić mimo przeciwwskazaniom zdrowotnym. A z drugiej strony ile razy promujący "cywilizację zyciż" prowadzili kampanii przeciw in vitro które wspiera leczenie niepłodności? Podobny sposób myślenia prezentował kościół anglikański gdy kobietom podczas porodów podawano eter by zmniejszyć ból podczas porodów, ostatecznie się z tego wycofano gdyż eter okazał się szkodliwy, jednak argumentem kosciola byly nie kwestie zdrowotne lecz fragment bibli mówiący że kobieta ma rodzić w bólu.
 Ten masochistyczny kult bolu ma swoje korzenie już w starożytności gdy Szymon Słupnik który wierząc że naśladuje Jezusa który cierpiał za grzechy innych, postanowił najpierw się przykuć do głazu by później gdy ból był dla niego zbyt lekki postanowił zamieszkac na słupie. O ile ten chory objaw religijności ktork zdarza się również dzisiaj (chłostanie się i krzyżowanie na Filipinach) to jednak dotyczył jednostek które nie przymuszały do niego innych, zaś kult bólu który propagują urzędnicy kościelni ma obejmować całą wspólnotę kościelną w imię wiary.
 Dlatego apeluję by nie dać się moralnie zastraszyć ludziom którzy są moralnymi karłami i wprost powiedzieć że to co oni nazywają cywilizacją śmierci i tak jest dużo lepsze od ich apologii masochizmu które śmiało można nazwać cywilizacją bolu.

© Bartoszka Dunczykiewicz
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci