Menu

Bartoszka Dunczykiewicz

Pół żartem pół serio o kulturze i polityce.

Mój apel na setną rocznicę odzyskania niepodległości: skończmy z kultem bohaterów!

dunczykiewicz

 Z okazji oficjalnego święta odzyskania niepodległości chciałbym wyrazić swój pogląd na temat pewnej szkodliwej w wpływach na kulturę i mentalność interpretacji historii odzyskania przez nasz kraj niepodległości po ponad stu latach zaborów. Nie będę się tu rozwodzić nad poprawnością daty 11 listopada która przed wojną odchodzona była tylko raz i to przy niskiej frekwencji podczas gdy np. środowisko PPS wolał obchodzić niepodległość 7 listopada zaś niektórzy za początek niepodległości uznają ustanowienie rady regencyjnej jeszcze w październiku, endecja w ogóle nie chciała obchodzić sanacyjnej daty 11 listopada zaś i wśród piłsudczyków również nie było zgody co do tej daty. Nie mniej jednak skoro obecnie nawet środowiska neomłodoendeckie uznały datę 11 listopada za swoje święto narodowe podobnie jak w umysłach zdecydowanej większości Polaków to trzeba uznać tę datę za oficjany konsensus dotyczący dnia uznania momentu kiedy naród polski odzyskał swój kraj, nie mniej jest kwestia której zaakceptować nie mogę i na niej skupię swoją uwagę w tym tekście. 

 Już wcześniej Jerzy Giedroyc mawiał że Polską rzadza dwie trumny, Piłsudskiego i Dmowskiego, twierdzenie to nie traci na aktualności gdyż wciąż mamy do czynienia z ich kultem i ich apologeci wciąż głoszą fałszywe tezy że ojcem niepodległości jest Józef Piłsudski albo popularny był mem mówiący "Roman Dmowski wyzwoliciel Polski". Obie tezy sa fałszywe ponieważ kiedy dochodziło do wyzwalania narodu polskiego to Piłsudski przebywal wtedy w twierdzy magdeburskiej i kiedy znalazł się w Polsce przybył na gotowe korzystając z tego co stworzył rząd lubelski i komisja likwidacyjna oraz podporządkowując sobie Radę Regencyjną. Roman Dmowski zaś więcej w swojej działalności szkodził sprawie polskiej gdy np. przybył do Tokio w 1904 roku by przeszkodzić Piłsudskiemu ktory chciał nawiązać z rządem japonskim współprace o charakterze militarnym i wywiadowczym zas gdy wybuchło powstanie w 1905 roku to jego zwolennicy przy pomocy broni i użyczonej przez carską Ochranę mordowala walczących o niepodległość działaczy PPS. Nawet jego obecność w wersalu którą jego apologeci uważają za zasłużoną w rzeczywistości była prowadzona nieudolnie gdyż argumenty które stosował sam obalal kiedy stosowała je strona litewska co wykorzystywali Niemcy, uznał on nieuczciwy podział Śląska Cieszyńskiego zaś z powodu jego antysemickich uprzedzeń obrażał dyplomatów pochodzenia żydowskiego przez co z Londynu przeniesiono go do USA, tam zaś gdy sytuacja zaczęła się powtarzać to Ignacy Paderewski błagał by go stamtąd zabrali. Powstańcom wielkopolskim zaś zakazał jednoczenia się z Polską Piłsudskiego. 

 W tym samym czasie niemal zapomnieni zostali Wincenty Witos czy twórca pierwszego niepodległego rządu w Lublinie(choc krótkotrwałego to wyprowadzającego wiele postępowych ustaw) Ignacy Daszyński, nie mniej mimo całego mojego szacunku dla nich to i nie tylko oni są "ojcami niepodległości" gdyż takie twierdzenie bylo by równie fałszywe co apoteoza dwóch trumien wspominana powyżej. Bo czy można powstanie Naczelnej Rady Ludowej można przypisać jednej osobie? Podobnie ma się kwestia Komisji Likwidacyjnej w Galicji, Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, powstania w Sejnach. Mało znany jest fakt istnienia Rzeczpospolitej Zakopiańskiej której prezydentem został Stefan Żeromski. Nie jest to też zasługą jednej opcji politycznej ponieważ osoby powiązane z endecją, chadecją, PPS, konserwatystami, PSL itd. znajdywaly się w każdej z nich. 

 Otóż clue całej sprawy jest takie że rację mieli pozytywiści gdyż nasza nasza niepodległośc została w warunkach dobrej koniunktury międzynarodowej wywalczona oddolnie przez samych Polaków poprzez organicyzm i pracę u podstaw, niestety zamiast pielęgnować i utrwalić ten etos, szybko pojawił się autorytaryzm i kult bohaterów który utrwalil i wciąż utrwala w nas przeświadczenie że musimy czekać na meza opatrzności który pomoże nam zaprowadzić porządek i bez którego naród nie może żyć i normalnie funkcjonować. Niestety nikt nie próbuje nawet podważyć tej szkodliwej dla polskiego społeczeństwa tendencji przez którą zamiast społeczeństwa obywatelskiego zakorzeniona została gnuśność i autorytaryzm. Dlatego z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości apeluję o zmianę w naszym myskebiu o tych wydarzeniach i budowę polskiego społeczeństwa obywatelskiego której jest kwintesencją ideii Rzeczypospolitej. 

Dlatego apeluję: Obalmy pomniki bohaterów i postawmy pomniki Narodowi!!!*

 

*Uwaga czytać tylko i wyłącznie metaforycznie, nie jestem za dosłownym zniszczeniem pomników Piłsudskiego i pozostałych działaczy niepodległościowych, zaś zwolennikiem budowy nowych pomnikow nie jestem, zamiast tego lepiej budowac drogi, szkoly, szpitale i przedszkola i nadać im imię zrywu narodowego i pracy organicznej. 

 

 

© Bartoszka Dunczykiewicz
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci